Grażyna

 Dziś w domostwie moim zawitał nowy byt. Filigranowy i ledwo dychający.
Znalazłam toto w ogrodzie, odchuchałam lekko, dałam dom w słoju i podsypałam żarcia. 
Płci nie znam, ale nazwałam Grażą. 
Szczerze wątpię, czy Grażyna osiągnie wiek dorosły, ale zrobiłam, co mogłam. Kolejny przymrozek by ją i tak unicestwił.

Graża jest gąsienicą o gabarytach zacnych - jakieś 2 cm długości. Jeśli jej się uda, przeistoczy się w przepiękną ćmę.

Każde życie zasługuje na szacunek. A ona znalazła się akurat dziś, pod koniec listopada, akurat na moim progu.
Proszę o wirtualne włączenie kciuków za Grażynę. :) 

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wieczornie...

Filip i Julian - związek nieidealny

Wyszłam za mąż, zaraz wracam