Mamy w robocie epidemię

Zarażamy się wzajemnie od siebie. Jedno zdrowieje, drugie łapie. I tak w kółko. Od miesiąca.

Zdążyłam wyzdrowieć i właśnie znowu zachorowałam. Weszłam w drugą turę. 

Chyba se umrę. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wyszłam za mąż, zaraz wracam

Nie ma nic gorszego...

Iwa...