Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

Bowiem mrozy...

Chwilowo nie wpuszczajcie kotów, jeśli to robicie i jedziecie do pracy na kilka godzin. Generalnie jestem przeciwna wypuszczaniu kotów samopas, ale teraz o tym teraz nie dyskutujemy, a mrozy są ostre.Trzymajcie psy w domu. Jeśli są tzw.podwórkowe, zadbajcie o ciepłe schronienie dla psiaka - ocielona buda, garaż, szopa, whatewer. Moje psy - przyzwyczajone do różnych warunków pogodowych - czekają na mój powrót w ogrodzie. Jednak ostatnie bardzo mocno mroźne dni zmusiły mnie do ich zamknięcia w domu. Kora ma sraczkę - leczę, ale po powrocie nadal mam w wuj sprzątania. Wolę jednak sprzątać mopem gówno z gresu, niż zwłoki mojego ukochanego psa z zasp łopatą..   Przewartościujcie swoje priorytety, proszę.

Gdy światła gasną...

Czasem wydarza się w życiu takie kombo... Istny zapierdol w pracy, aż chce się wyć... Zwichnięta psia łapa u Kajcisława, która wymaga wzięcia wolnego na żądanie i zapieprzania do weterynarza na cito (a w pracy zapierdol, przypominam)... Odwodnienie u kota Floriana, któremu przez to nie sposób pobrać krwi, a bolące zęby sprawiają, że kot nie je i cierpi w dwojnasób... Człowiek leczy kocią sraczkę, podaje kroplówy i w przerwach zamyka się w kotłowni, żeby wyć w ukryciu z bezsilności... Glut zaistniały w nosie, oczach i paszczy kota mco Kuzco, który jest już powłóczącym nogami dziaduniem (zaczął właśnie 17-ty rok życia, a mainecoony rzadko osiągają ten pułap) i trzeba mu wciskać antybiotyk i co parę godzin z duszą na ramieniu kontrolować funkcje życiowe... I wtedy sprawdza się taki Osobisty, który już doskonale poznał moją instrukcję obsługi. "Ciiii... Słońce, nie płacz. Podałem leki. Wymasowałem łapę. Przemyłem zagilony nos. Florowi dało się pobrać krew, Wyniki podręcznikowe. W przy...