Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2026

Igor

Obraz
  Aktualnie i w dniu, gdy nasze drogi się skrzyżowały... Nie jestem w stanie uratować całego świata, ale świat Igora uratować się udało.  

Czy jest może mechanik samochodowy na sali?...

 Nigdy chyba nie pytałam tu o radę. Ale może znajdzie się jakaś dobra duszyczka, która coś podpowie. Uprzedzam pytanie, dlaczego nie pojadę do mechanika: ostatnio od niego wyjechałam z Ksawerym Gustawem, którego reanimacja kosztowała mnie ponad 3 koła. i muszę się odkuć. Uprzedzam pytanie, dlaczego nie podkulę ogona i nie zakwękam małżonkowi: usłyszę "a nie mówiłem?" i będzie miał rację absolutną. Ja strzelę standardowego focha, a tego wolałabym uniknąć. Dobra, do brzegu...  Otóż ostatnio przegięłam chyba z komplementami dla Touranka, że taki pakowny, zwrotny, z mega przyspieszeniem i niezawodny, że wóz tego najwyraźniej psychicznie nie udźwignął. Odwalił mi numer na parkingu pod Biedrą i nie chciał odpalić. Zaskoczył przy czwartej próbie, prezentując swoją dezaprobatę w postaci świecącej kontrolki ESP (sygnalizacja poślizgu - w lecie, matko jedyna...). Owszem, kilkakrotnie pozostawiłam go z włączonymi światłami (nie sygnalizował, drań), ale niczym to nie skutkowało.  Tyl...

Igor

  Najwyraźniej wąchanie rozpuszczalników, gruntów i farb wszelakich przed snem nie wpływa na mój mózg pozytywnie... Przyśniło mi się, że przyjechała z wizytą moja mama, a Igor do niej podszedł i przemówił: "Cześć, jestem Ewa. Moja służba dała ciała, bo nawet nie rozpoznała mojej płci. Ona jest do kitu, za to ty jesteś w porzo."   (Gad na moim własnym mymłonie wyhodowany, odchuchany, z ogonem jak wycior do butelek...)   I teraz się zastanawiam nad istotną kwestią... Nie nad tym, że kot gada... Nie, nie. Nad tym, czy on zawsze utożsamiał się z płcią przeciwną, czy rozważył zmianę tożsamości dopiero po kastracji... No kuźwa, zagwozdka.

Touranek uratował mi dziś dupcię...

 ... bowiem Ksawerym Gustawem nie przewiozłabym za jednym rzutem 600 kg kafelków, fug, sylikonów, klei, gruntów i siebie w bonusie. Ucałowałam go w kierowniczkę. :)