Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2025

Ciumkaj loczki...

Aby Florian raczył zakąsić, należy go przystawić do miski z karmą, niczym dziecię do cyca. Osobisty manewr ów wykonał całkiem zręcznie, celując kocią paszczą centralnie w środek michy i rzucając czule: - No chłopaku, ciumkaj loczki. - Że co? - No tak się mówi.  - Gdzie??? - Na Podhalu. Czy na sali jest jakiś człowiek z polskich gór i mógłby mi wyjaśnić, what's the fuck?... 

Mężczyzna, gdy mówi, że zrobi, to zrobi...

 ... i nie trzeba mu powtarzać co pół roku. No naprawdę. Wczoraj psy wygięły panel ogrodowy i spierniczyły z posesji. Właściwie to nie psy, a pies - Berg - a reszta za nim poszła, jak to stado mułów.  Sąsiadka zadzwoniła, że wpuściła je z powrotem, ale gdzieś jest dziura w ogrodzeniu, zaraz znowu dadzą dyla, a ona zaraz jedzie do pracy.  No to wsiadłam w samochód, zajechałam, ogarnęłam dziurę prowizorycznie i powiedziałam Osobistemu, że mógłby jednak to ogarnąć bardziej fachowo... - Ogarnę, słońce, ogarnę. W sobotę się zrobi... Ok. Dziś telefon od drugiej sąsiadki: - Twoje psy są poza posesją. Niesamowicie zadowolone z siebie. Suki dały się zapędzić z powrotem. Psy mają mnie w dupie. - Błagam, poczekaj tam 15 minut, nadciągam. (Tylko dlatego, że ja mam z roboty do domu 10 minut z ponaddźwiękową, a Osobisty jakieś 1,5 godziny w korku.) Zgarnęłam całą czwórkę wszarzy do domu, zamknęłam drzwi i napisałam do Osobistego:  "Psy znowu zwiały. Zamknęłam je w domu. Po powroci...

Urlop ma żądanie

 Wzięłam na Flora.  Dziękuję za ciepłe myśli i dobrą energię. Pomogło. Po całym dniu wciskania jedzenia na siłę, wymiotów i chowania się Flora po kątach myślałam, że to już... Gdy w nocy przyszedł do łóżka, wiedziałam, że kryzys minął. A gdy rano wydarł paszczę na pół dzielni, żądając paszy, wiedziałam, że jest dobrze. Niestety, jest tak odwodniony, że nie udało się pobrać mu krwi. Jutro ponowna próba, a póki co muszę w niego pompować wodę, ile wlezie. Zdaję sobie sprawę, ile Florian ma lat. Wiem, że dziewięciu żyć nie posiada. Prędzej czy później nadejdzie moment pożegnania. Ale jeszcze nie teraz. Jeszcze nie dziś.  Jeszcze raz Wam ogromnie dziękuję za wsparcie. Na stres reaguję chorobą.  Mam galopujące zapalenie pęcherza. Krew tryska, boli jak cholera, ale jutro do roboty... - Słońce, weź wolne. Idź do lekarza. - Nie mogę. Mam zawalone biurko. Nikt za mnie tej kaszany nie przewali. Wiesz, jak jest... - Ze względu na Florka wzięłaś jakoś... - Bo Florek to obligo! Mó...

Florian...

 Od jakiegoś czasu mój kot Flor zaczął niedomagać. Trudno mu się dziwić - 17 krzyżyk idzie, a żywot niełatwy miał... Przynajmniej na początku, bo u mnie już zaistniał i osiadł jako ten pączek w maśle.  Głuchy albinos, który wpadł mi pod zderzak. Tę historię wielokrotnie przytaczałam... Został wówczas wyceniony przez weta na jakieś 4-5 lat, zaistniał w moim domu, robił istną rozpierduchę, ganiał inne koty, te niżej w hierarchii... Mój nieodżałowany Rudolf - samiec alfa - spuszczał mu wówczas niewiarygodny łomot i jakoś to wszystko funkcjonowało. Rudolf już dawno odszedł, hierarchia w kocim stadzie zmieniała się dynamicznie - ktoś odchodził, ktoś przejmował... Floriana zdominowała w końcu młoda koteczka Maja, przywleczona przeze mnie w wieku ok. 4 miesięcy - bardzo chora, ale bardzo silna duchem. Szylkreta, a to wiele tłumaczy... Nasz hiroł wtedy zbastował i zakochał się w tym kocim drobiazgu. Weszła mu na głowę, :) Od jakiegoś czasu Florkowi zaczęło coś dolegać. Odmówił karmy....

Weto dla ustawy łacuchowej :(

  Myślałam, że po Andrzeju nic gorszego nas spotkać nie może... I w tym momencie na scenę wkracza Karol, cały na biało: "Mówisz? Potrzymaj mi piwo... (Albo lepiej snusa.)" Żenujący typ, całkowicie wyzuty z empatii, wrażliwości i człowieczeństwa.   Mój pies pierwsze półtora roku swojego życia spędził na łańcuchu. Berg mnie kocha nad życie, jestem całym jego światem, ale trauma pozostanie mu na całe życie - napady strachu i agresji na przemian. :( Szkoda, że ewolucja potoczyła się w ten sposób i jesteśmy gatunkiem dominującym. Bo równocześnie jesteśmy gatunkiem najdurniejszym i najbardziej okrutnym na tej planecie.